ZWIASTUN Z FOCZKĄ W ROLI GŁÓWNEJ :)

Moi drodzyyyy, dzieje się oj dzieje!

Dzisiejszy post dotyczyć będzie 3 kwestii :

1. Przede wszystkim chciałam Wam pokazać, że praktycznie bardzo delikatny makijaż ale zrobiony odpowiednimi kolorami, potrafi być niemniej efektowny niż ten ciężki i ciemny.. Postawiłam na zieloną kreskę zrobioną eyelinerem w  żelu z Inglota. Polecam Wam ten produkt, przede wszystkim jest to świetna rzecz dla osób, które nie mają wprawy i nie potrafią posługiwać się linerami w płynie!
Wypróbowałam też loki na prostownicy i jestem zachwycona efektem!  Jest to dość czasochłonne, szczególnie, jeśli się ma gęste włosy tak jak ja, ale warto!


2. Nadal proszę Was o swoje zapytania - wszystko opisane tutaj! Początkowo chciałam Wam odpowiadać w komentarzach, jednak moje wypociny wychodzą baaaardzo długie, dlatego też jutro postaram się zrobić osobny post z odpowiedziami. Pamiętajcie - Wasze pytania są mi bardzo potrzebne, bo planuję niespodziankę i bez Was i Waszej pomocy, absolutnie wszystko mija się z celem! :)

3. A tutaj mały backstage, żeby Was zachęcić. Efekty tej pracy, również będą użyte w niespodziance :D










ZA ZDJĘCIA "ZZA KULIS" BARDZO DZIĘKUJĘ MARCINOWI :) OFICJALNE EFEKTY PRACY Z MOIMI TRZEMA UROCZYMI MODELKAMI I TRZEMA FOTOGRAFAMI JUŻ NIEDŁUGO :D

Specjalny PREZENT dla moich Czytelniczek !!!

Moi drodzy!
A w zasadzie powinnam napisać "MOJE DROGIE", ponieważ post ten skierowany jest do damskiej części moich czytelników (Panowie - z góry przepraszam za ten seksizm :) ).

Wspominałam niedawno, że będę miała do Was prośbę. Już więc spieszę napisać o co chodzi. Dostaję od Was na e-mail mnóstwo wiadomości z pytaniami na różnorodne tematy związane z wizażem, pielęgnacją czy też nowinkami kosmetycznymi. Szukacie porad, pomocy, odpowiedzi na nurtujące pytania. 

W związku z tym postanowiłam zrobić Wam małą niespodziankę w podziękowaniu za Waszą obecność tutaj, za zaufanie, jakim mnie obdarzacie oraz za zainteresowanie tym, co mam do przekazania. Tak się składa, że mam ostatnio możliwość stworzenia czegoś specjalnie dla Was (i o Was) i bardzo chciałabym to zrobić. Jednym słowem szykuję prezent, jednak żeby mój plan się powiódł, potrzebuję Waszej pomocy!


Jakiej pomocy potrzebuję? Otóż wystarczy, że przez chwilę się zastanowicie nad tym i podzielicie się ze mną swoimi problemami. Napiszcie w komentarzach pod tym postem, czego chciałybyście się dowiedzieć na temat wizażu, pielęgnacji, nowości itd. Jakie pytania Was nurtują, jakich odpowiedzi nie potraficie znaleźć - generalnie, wszystko to, co Was interesuje.


Czekam na sugestie i komentarze i tak jak wspomniałam wyżej, myślę, że z niespodzianki będziecie bardzo zadowolone :)

Z góry dziękuję za poświęcony czas i zaangażowanie! :):)

Czasem trzeba wyglądać jak człowiek

Muszę Wam opowiedzieć historię - krótką. W kwietniu byłam na weselu, poszłam do fryzjera,bo jak jest okazja to why not? Pani fryzjerka zrobiła mi fryzurkę- ładną ale bez szału. Przyszło do płacenia i z kartą stałego klienta i ze zniżką zapłaciłam 68 zł! Jakbym tam miała nie wiadomo co nooo to rozumiem ale przecież ja miałam po prostu warkoczyk. W owym czasie postanowiłam, że nieeee, tak być nie może. Muszę sobie poradzić sama następnym razem.

Następny raz miał miejsce we wtorek. Kolejne wesele i ostre postanowienie, że uczeszę się sama. Jak postanowiłam - tak też zrobiłam :) Do tego mocny makijaż, rzęsy w kępkach, sukienka i znów poczułam się jak człowiek :)
Jaka jestem oszczędna - kiedy sobie pomyślę, że znów 70 zł byłoby nie moje za to, co sama zrobiłam sobie z włosów, dochodzę do wniosku, że warto się doszkalać :)










Miał być post...

...ale niestety dzisiaj go nie będzie. Z powodu przyczyn technicznych, musi być przełożony ALE nie martwicie się - będzie, obiecuję :) Liczę, że wykażecie się odrobiną cierpliwości :)

Bo to fajna kobitka jest :D

Wczoraj na imprezie z okazji Dni Rybnika, jako gwiazda wystąpiła Ewa Farna i szczerze mówiąc, była to jedyna atrakcja, która uratowała to wydarzenie. Generalnie można uznać, że Noc Świętojańska była porażką na całej linii. Na kilka tysięcy ludzi tylko parę toy toi, gdzie całość odbywała się na zamkniętym stadionie a wstęp kosztował 10 zł! Po jakiekolwiek jedzenie trzeba było stać w godzinnej kolejce, ponieważ organizatorzy zapewnili jedno jedyne stoisko z jedzeniem.

Ale Ewa? Ewa była świetna, nie słyszałam jeszcze na żywo kogoś, kto by tak śpiewał, kto by miał taki głos. Dosłownie poraziło mnie. Przy tym wszystkim jest tak wyluzowaną i dowcipną osobą, że aż mogłabym się z nią zaprzyjaźnić :P Heh. Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję iść na jej koncert - nie wahajcie się ani sekundy! Oczywiście na wyjście, trzeba było jakoś wyglądać a jakże :)




 Z moją towarzyszką doli i niedoli - siostrą Zuzią :) Sweet focia musi być :P




Dodawanie dużej ilości zdjęć jest zdecydowanie za bardzo pracochłonne!

p.s. Jutro będę miała do Was ogromną prośbę :) Potrzebne mi będą Wasze dobre chęci, które oczywiście będą wynagrodzone :)

18 lat - kiedy to było ?

Dawno, dawno temu :P Ja też miałam wtedy długie, ciemne włosy a dzisiaj? Jak jest dzisiaj każdy widzi :P

Ale o co chodzi? Chodzi o makijaż i fryzurę Dony, która całościowo poświęciła swój 18tkowy look mnie :D
Wydarzenie wymaga odpowiedniej oprawy - a jak :)
Makijaż do czarnej sukienki ze złotymi dodatkami. Fryzura - według życzenia - sztywne i upięte loki. Tak się składa, że Dona ma włosy cienkie i sypkie, więc miałam małego stres, czy włosy da się ułożyć w loki, szczególnie, że miałam zapowiedziane, iż będzie to bardzo trudne. No ale jak widać - udało się. Nie wiem, czy dotrwały do końca imprezy ale mam ogromną nadzieję, że tak!

Poza tym, korzystając z okazji, odkryłam świetny lakier z firmy Sayos. Wzięłam go na spróbowanie, bo z Nivei, którego używam już jakiś czas, przestał mi odpowiadać i niestety zaczął powodować łupież. Póki co, nie mam zastrzeżeń więc mogę z czystym sumieniem polecić lakiery tej firmy.






Jestem boska a skromność nie jest moją mocną stroną :]

Oczywiście tytuł jest delikatną prowokacją :) Nie ma jak to zdrowe wzburzenie w celu wywołania zainteresowania :D Tak czy owak, jak to zwykle w życiu bywa, w każdym kłamstwie jest szczypta prawdy - podobnie w tym przypadku. Ostatnio zachwycam się nad swoimi talentami fryzjerskimi. Daleko mi do czegokolwiek ale efekty sprawiają, że czuję się zdolna - a przecież o to chodzi prawda?:) Nikt mnie nigdy układać włosów nie nauczył - podglądam jedynie fryzjerów lub oglądam filmiki na youtube - ot taki samouk :)

Dodatkowo dzisiaj postawiłam na odważny totalnie czerwony makijaż oczu - ha! :) Ostatnio dopada mnie szał twórczy :)








Totalny misz masz

Dzisiejszy post powstaje, ponieważ posiadam coraz więcej zdjęć, z którymi nie wiem co zrobić, dlatego mimo, że tego nie lubię i staram się nie praktykować - na tę chwilę przedstawiam małą zbieraninę wszystkiego, co udało mi się ostatnio stworzyć (oczywiście sam proces twórczy to nic, najważniejsze jest to, jak zrobić efektom dobre zdjęcia - tajemnicą poliszynela jest fakt, że generalnie średnia jestem w "te klocki". Nie martwcie się jednak, mam zapowiedziane lekcje z dobrego fotografowania :P)

Ostatnio odkryłam w sobie nową pasję - układanie włosów, dlatego dzisiaj pokażę Wam nieśmiało moje  efekty. Po swoich czarnych włosach zostały mi ciemne wsuwki, co oczywiście wyraźnie się odznacza. Dzisiaj zakupiłam nowe - rdzawe więc powinno być już w miarę ok na przyszłość.

Dodatkowo w dniu dzisiejszym miałam okazję malować Darię na komers. W swojej uprzejmości pozwoliła się "sfocić" i dała zgodę na publikację na blogu :)

Daria:



A tu już ja i moje retro fryzury :)






 
MAGIC VISAGE © 2012 | Designed by Rumah Dijual, in collaboration with Buy Dofollow Links! =) , Lastminutes and Ambien Side Effects