Poranny ptaszek z przymusu :)

Codziennie rano przeżywam dramat ...
Nie wiem, czy też tak macie ale ja niestety wstaję rano dużo wcześniej, bo wliczam sobie czas, który spędzam codziennie przed szafą zastanawiając się w co się mam ubrać...

To jest straszne, rodzina się ze mnie śmieje, bo wstaję dużo dużo wcześniej, aby sobie z rana usiąść i spokojnie napić kawy.  Lubię nie spieszyć się z rana.... może zazdroszczę trochę osobom, które śpią ile tylko mogą by potem w 5 minut wybrać się do pracy/szkoły. Ja nie opanowałam tej sztuki zresztą... nie wiem jak mogłabym sobie odebrać ten przyjemny codzienny poranny rytuał. Odbywa się to kosztem słodkiego snu - wiem, może co poniektórzy mnie nie rozumieją ale cóż :)

Ale wracając - stanie przed szafą jest mimo wszystko męczące. I to nic, że wypełniona jest z dołu do góry ciuchami - nic to, bo codziennie rano myślę o tym, że nie mam się w co ubrać. Śmieszne, ale nie lubię dwa razy ubierać się tak samo. Codziennie próbuję stworzyć nowe zestawienia ze starych ciuchów co jest czasami niezwykle męczące i czasochłonne. Dzisiaj był właśnie taki dzień - niczym bezmózg jakiś wpatrywałam się w półki bez jakiegokolwiek pomysłu na siebie. Niespecjalnie lubię takie "standing party" przed szafą.

Całe szczęście, że spotykam się ze zrozumieniem ze strony mojej rodziny - gdy inni jedzą śniadanie, ja słyszę hasło " to może Ty idź się już wybieraj" :P
W końcu do wszystkiego można przywyknąć :)

Dzisiaj zestaw jakiś taki siwo-brązowo-różowy. Róż - bo na opasce delikatnie zaznacza się na kwiatuszkach, co mnie zainspirowało.









p.s. Wiem, że mi się brew delikatnie rozczochrała :P

Co do ciuchów to:
Spódnica - Orsay
Siwa bluzka - H&M
Żakiet - kupiony bardzo dawno temu na targu
Torebka - Yves Rocher
Branzoletka - Yves Rocher
Korale - jakiś taki zwykły sklepik
Apaszka- Biedronka :P
Kolczyki - C&A

6 komentarze:

  1. rozumiem Cie doskonale! ja może nie miewam , aż takich dylematów , bo nie pracuje no ale ej wyjście na plac zabaw, do przedszkola czy też do sklepu musi się odbyć w jakimś sensownym stroju no nie?:P może spróbuj sie szykować wieczorem;> śliczna chusta!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam taki dylemat wieczorem...nie umię nic wybrać na nastepny dzień ale gdy wstanę to już wiem....w co i w jakim kolorze....otwieram szfe i....wybieram, czasami coś zmieniam bo mi nie pasuje....ale Ciebie doskonale rozumie....pozdrawiam,,,,

    OdpowiedzUsuń
  3. co tam że sie brew rozczochrała ważne że ma ładny kształt;)fajny zestawik

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami myślę wieczorem co ubrać ale generalnie rano ubieram się według swojego nastroju :) Czasami uprę się na jakiś kolor i robię wszystko, żeby jakoś go użyć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny zestaw, bardzo Ci do twarzy w tych kolorach :)

    OdpowiedzUsuń

 
MAGIC VISAGE © 2012 | Designed by Rumah Dijual, in collaboration with Buy Dofollow Links! =) , Lastminutes and Ambien Side Effects