Koncertowo i po przecenie...

... a zapowiadał się kolejny nudny sobotni wieczór z moim przyjacielem - komputerem. Ostatecznie jednak wylądowałam na mieście i na dodatek udało mi się upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu - na poprawę humoru udałam się w przesympatycznym towarzystwie do H&M'u z zamiarem poprawienia sobie nastroju zakupami. Oczywiście - a jakże - poprawiłam go sobie tym bardziej, że tunika, którą zakupiłam, przeceniona była o 50% i na dodatek musiałam wziąć rozmiar... XS, żeby jakoś wyglądać :P Czy ja już mówiłam, że kocham H&M ?? :P

...po takich pięknych, poprawiających samopoczucie zakupach, udałam się na koncert zespołu ŁZY i ANNY WYSZKONI. Koncert oczywiście plenerowy, zorganizowany z okazji Dni Rybnika. Cóż mogę powiedzieć - było świetnie!! Nie jestem wprawdzie jakąś wielką fanką tego zespołu, okazało się jednak, że wszystkie teksty znam, a ja tak bardzo lubię chodzić na koncerty, gdy mogę wspierać wokalistę/tkę swoim głosem :) Na samym końcu mówiłam już jak przepity alkoholik spod budki z piwem :P
W sumie koncert ten przypomniał mi czasy z przed około 10 lat, kiedy to wyszła najpopularniejsza płyta w/w zespołu i  w kółko słuchałam tych smutnych tekstów jako nastolatka rozczulając się nad swoim losem :P

A tak "generalnie" (:P) nie mogłabym skończyć swojego dzisiejszego posta bez podzieleniem się z Wami dwoma przemyśleniami:

- Anna Wyszkoni śpiewa na żywo jeszcze lepiej niż na płytach. Jestem pod wielkim wrażeniem jej głosu- barwy i czystości. Szczególnie cenić trzeba to sobie w czasach, kiedy idąc na koncert wydaje się, że ktoś wokalistom/tką ukradł ich głosy zastępując je czymś beznadziejnym. Poza tym kobita postarała się - zrobiła na prawdę super show i dała całą siebie - na takie występy mogę chodzić non stop!!

- Wiem, że to co napiszę spowoduje, że narażę się na zbędne insynuacje jednak - nie dając się terroryzować postanowiłam, że zaznaczę pewien fakt :) Pamiętacie, jak kiedyś napisałam, że w swoim życiu spotkałam może tylko paru facetów, którzy potrafią się dobrze ubrać? Otóż dodaję do tej krótkiej listy jeszcze jedną osobę... całe szczęście, że jeszcze tacy są :) Ogólnie rzecz biorąc to lista ta (którą znam tylko ja) jest otwarta, tylko członków jakoś mało... :P

Po tym przynudnawym wstępie - a jakże - zdjęcia :D Dziś przedstawiam Wam siebie w trzech odsłonach:

Wersja koncertowa:



Wersja z nową tuniką z H&M'u (zresztą można by to nazwać wersja "przeceniona" gdyż biżuteria też jest z wielkiego obcinania cen, tyle, że w Mohito)



A tu moje ulubione w ostatnim czasie kolory - wiem, że już jestem nudna :P



P.S. Wiem, że przesadziłam z ilością zdjęć, ale tak to jest, jak się pisze posta raz na ruski rok i potem chce się wszystko w niego wepchnąć :)

6 komentarze:

  1. jesteś zjawiskowo piekna!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. o rany jak Ty cudownie potrafisz się malować naprawde jesteś boska!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojjjj przesadzacie dziewczyny przesadzacie - aż czerwona się zrobiłam z tych komplementów :P:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ania Wyszkoni zawsze daje z siebie wszystko. Jest jedną z najlepszych polskich wokalistek./ Także uwielbiam Jej słuchać, dlatego gdy tylko mogę pojawiam się na Jej koncertach. Pozdrawiam Cię!

    OdpowiedzUsuń
  5. Edi a co to za cienie w tym ostatnim makijażu...tzn jaka firma, bo coś ich nie kojarzę ;p a tak ogólnie ślicznie :D

    siostra D.D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie są z Inglota - Niebieski i ten pastelowy fiolet są z paletki urodzinowej od Justyna a jasny róż i ten buraczkowy w zewnętrznych kącikach są z tej mojej palety paskowej.
    :):)
    Cieszę się,że Ci się podoba :*

    OdpowiedzUsuń

 
MAGIC VISAGE © 2012 | Designed by Rumah Dijual, in collaboration with Buy Dofollow Links! =) , Lastminutes and Ambien Side Effects