Kolejny krok...





... ku obronie :D Jeszcze tylko troszkę, jeszcze tylko troszkę :D W dniu dzisiejszym udałam się do fotografa, aby wykonać niezbędne zdjęcia dyplomowe. Umyłam w tym celu włosy (tak choćbym je myła tylko od wielkich okazji :P), walnęłam sobie ładny makijaż (tak choćbym zawsze chodziła soute :P) i poszłam w świat.

U Fotografa spotkała mnie niewzykle miła sytuacja, która potwierdziła coś, o czym słyszałam całkiem niedawno otóż... jadąc do pracy, musiałam zatrzymać się na pasach dla pieszych, gdyż ogromna chalastra ludzi przetoczyła się tabunem przez jezdnię. Jak się okazało, byli to tegoroczni maturzyści, którzy postanowili akurat w dniu dzisiejszym zrobić sobie zdjęcia u fotografa... akurat u tego samego u którego wybrałam się ja i niestety o tej samej godzinie. Całe szczęście Pani obsługująca, zauważywszy przerażenie na mojej twarzy gdy weszłam w tłum młodych, rozdartych 19-tek, postanowiła, że obsłuży mnie jeszcze przed nimi. Siadłam ładnie, pstryk, pstryk, wybrałam ujęcie i postanowiłam poczekać 15 min na wywołanie. Siedziałam sobie grzecznie gdy nagle odezwał się do mnie starszy pan, również z obsługi zakładu, z zapytaniem czy ja z tą grupą i czy teraz idę do zdjęcia. Na to ja odpowiedziałam " nieeeee, już miałam robione zdjęcia i czekam na wywołanie", na to on, że mnie bardzo przeprasza ale wyglądam na licealistkę :P Nie minęło 5 min i ten sam pan poprosił mnie do lady ze zdziwieniem stwierdzając, że zamawiane przeze mnie zdjęcia są... dyplomowe... z uśmiechem stwierdził "nieźle panią odmłodziłem - wziąłem panią za licealistkę a tu magister" :) na co ja, że nie on pierwszy i że fajnie jest być braną za osobę 5 lat młodszą haha

Nie powiem, nie powiem, całkiem przyjemne uczucie :D

Ostatnio miałam podobną sytuację, brano mnie za młodą 20-tkę, dopóki na nk nie odkryli, że mam trochę więcej. Jakoś nie zdawałam sobie sprawy z tego, że wyglądam aż tak świeżuchno haha a jak miałam 15 to mnie brali za 18tkę - jakie to życie jest dziwne :)

Po tej krótkiej historyjce postanowiłam, że pokażę Wam dzisiaj zieleń i niebieski w dwóch różnych odsłonach. Widać różnicę. Makijaż drugi akurat mam również na zdjęciu dyplomowym, jednak jak się okazało, ani zielonego, ani niebieskiego na fotografii dypl. nie widać, tylko czarny i biały ( bo tylko takie zdjęcia biorę)
Pierwszy makijaż jest pomieszaniem chłodnych odcieni niebieskiego i błękitnego z metalicznym szarym.


Drugi makijaż to żywe i intensywne odcienie i zieleni i niebieskiego.



Prawda, że widać różnicę - niby kolory te same, ale w zupełnie innych odcieniach i zestawieniach powodują całkowicie odmienny efekt.

a tu dla porównania - jak zdjęcie dyplomowe "nagina" rzeczywistość. Niestety jest ono trochę niewyraźne, ponieważ z braku skanera robiłam zdjęcie zdjęciu, jednak mam nadzieje, że zostanie to zrozumiane :)


Wersja dyplomowa

Wersja rzeczywista :)

3 komentarze:

  1. a ja wcale się nie dziwie, ze wzieli Cie za licealistke. Wiele 19 latek wyglada o wiele powazniej od Ciebie.

    Oczy sliiiczne !
    wiem mówiłam to nie raz, ale nie mogę nie powtórzyc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Siedzę za ścianą i nawet nie wiem, że się zdjęcia robią??? Osz Ty :P
    Tak, tak...wiem...jak i chęć do zdjęć :)
    W każdym razie chciałam tylko napisać, że na to "odmładzanie" nas, zapewne ma ogromny wpływ miejsce pracy. A co za tym idzie, brak jakiegokolwiek stresu, przyjazne warunki...zresztą sama wiesz :]
    :D :*

    OdpowiedzUsuń

 
MAGIC VISAGE © 2012 | Designed by Rumah Dijual, in collaboration with Buy Dofollow Links! =) , Lastminutes and Ambien Side Effects