Szczęście w nieszczęściu




Postanowiłam doszukać się plusów w związku z tym, iż byłam w szpitalu a potem nas zalało i ... znalazłam :D Otóż dzięki temu, z odsieczą i pomocą przyjechała do nas moja kochana siostra D.D :) Nie zważając na to, że musi wziąć tydzień wolnego, przyjechała ze Zgorzelca aby pomóc swojej biednej rodzince, gdyż ze mnie niestety był  marny pożytek :(
D.D. siedziała u nas cały bity tydzień i to sama ( G. też przyjechał ale musiał wracać, gdyż jako nauczyciel nie mógł pozwolić sobie na tak długi urlop w środku roku szkolnego). Ehhh, było jak za starych dobrych czasów :) Niezmiernie mnie to cieszyło, że pierwszy raz od czasów swojej wyprowadzki, przebywała n nas tak długo!!
Prawda, że to bardzo duży plus?? :D

Noooo ale w związku z tym, że już moja mega siostra Pani kosmetolog i kosmetyczka ( zresztą ona jest wash & go - wszystko w jednym i najlepsze na świecie :P) przybyła, postanowiła, że chciałaby ZDEFINIOWAĆ mi brwi :P
Znała historię innych Pań kosmetyczek, które zrezygnowały po pierwszych wyrwanych włoskach, jednak ona nie zrażona niczym postanowiła, że podejmie się tego zadania :)
Pozwoliłam jej pod warunkiem, że jeśli mi je - kolokwialnie mówiąc - ZMAŚCI, obsmaruję ją na blogu :P

Nie zmaściła ( zresztą... wiedziałam :P) w związku z tym chciałam ją ślicznie i ładnie pochwalić :):P

Trochę nazbierało mi się różnych makijaży, wobec tego dzisiaj prezentuję większą dawkę mojej twórczości :)

Pierwszy - złoto- brązowy. Na dolnej powiece - ciemna zieleń (a to dlatego, że miałam na sobie spodenki w kolorze khaki )



Drugi - różowo - amarantowy z czarnymi elementami


No i ostatni - takie małe kolorystyczne szaleństwo - połączenie niebieskiego, fioletowego i różowego :)




P.s. Z tego co pamiętam, to obiecałam posta o tuszach do rzęs - obiecuję, że w końcu go napiszę w najbliższym czasie, akurat tak się składa, że mam hopla na tym punkcie :D:)

8 komentarze:

  1. to ogromny plus! ja swoje rodzeństwo widuje raz na rok i strasznie tęsknie...mam nadzieje, że powodziowa sytuacja już opanowana;) miłego weekendu piękna!:D

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej :D mam topic o sobie na edithowym blogu dzięki Sis:* już niedługo znowu się zobaczymy :) buziaki:*:*
    siostra D.D

    OdpowiedzUsuń
  3. O! twoja siostra jest kosmetologiem? A gdzie robiła studia? na Śląskiej Akademii Medycznej?

    pierwszy makijaż - najładniejszy jaki na tym blogu widziałam!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja to ten z amarantem podziwiam :) prawdopodobnie podoba mi się dlatego, że jakbym miała ten kolor sama nakładać, to wyszłaby wersja "Madzi z podbitym okiem" :P

    Madzia (nie z podbitym) :P

    OdpowiedzUsuń
  5. To brawa dla dzielnej i pomocnej siostry :)

    No to nie umiem doczekać się posta o tuszach :) Ja również mam na ich punkcie hopla i nawet ostatnio eksperymentowałam z kolorkami tzn. fioletem z art deco (i tu się zawiodłam na jakości) i turkusowym z pupy (szczoteczka i kolor powalający) ... a resztę spostrzeżeń napiszę pod Twoim postem Edytko ... Pozdrawiam! Kasia I.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja do tych wszelkich zachwytów dołączę jeszcze :

    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO "SIOSTRZYCZKO" :)))

    ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. za dużo emotikonek we wpisach, reszta zacna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ja bardzo lubię emotikonki :) Nie potrafię się bez nich obejść, cóż... jestem dzieckiem gg :P

    OdpowiedzUsuń

 
MAGIC VISAGE © 2012 | Designed by Rumah Dijual, in collaboration with Buy Dofollow Links! =) , Lastminutes and Ambien Side Effects