Post kompletnie nietematyczny...pt: znieczulica

Przeglądając dzisiaj niektóre blogi zauważyłam, że powstała wielka dyskusja nad tym co w tym wyjątkowym czasie wypada pisać/ mówić/ wrzucać a co nie. Oczywiście - jak to bywa już u nas - zagorzały kłótnie, które w moim mniemaniu są głupie, niepotrzebne i wręcz żenujące. Po co dyskutować nad tym, czy większym patriotą jest ten, kto nic na blogu nie napisał czy ten który wrzucił obrazek ze znakiem państwowym. Czy wrzucanie obrazków z godłem na naszą klasę czy na bloga jest dobre czy tandetne? Pisać coś czy nie... no przecież każdy przeżywa to na swój sposób i inaczej sobie z tym radzi i reaguje... co wcale nie oznacza, że pewne działania trzeba wartościować a inne dewaluować. Przecież my żyjemy i nie możemy zacząć biczować się... musimy jakoś dalej dawać sobie radę i starać się zachować ich w pamięci i mieć do tego wszystkiego szacunek.
aaaaaaaa żeby połączyć ponad podziałami opowiem Wam historyjkę, którą nie będę komentowała aczkolwiek myślę, że wzbudzi w Was takie same reakcje jak we mnie... takie coś powinniśmy krytykować a nie to czy ktoś wstawia obrazek na nk czy nie i ile to trwa... zaznaczam, że historia jest prawdziwa.. postaram się zamieścić jak najmniej danych w sensie nazewnictwa,

Zdarzyło się to wczoraj, na pewnej prywatnej uczelni. Rano, koło godziny 10. W pracowni studentki uczą się masażu na zajęciach kosmetologii, nagle któraś z nich dostaje smsa z informacją, że Prezydent nie żyje. Wydobyła z siebie dźwięk, który prowadząca zajęcia zganiła pytaniem "o co chodzi?" Dziewczyna powiedziała... reszta grupy w szoku. Przeszły do innego pomieszczenia w którym było radio/ tv (nie pamiętam). Wszystkie były w szoku, niedowierzały. Po usłyszeniu co się stało Pani prowadząca powiedziała " dobra koniec tego dobrego, wracamy" Dziewczyny się zbulwersowały, chciały jeszcze trochę posłuchać o szczegółach, nie miały na to zbyt wiele czasu. Na co Pani prowadząca powiedziała " Pan prezydent się za Was tego nie nauczy a teraz tym bardziej" wobec tego przeszły w ciszy do swojej sali. Nagle coś trzasnęło. Podskoczyły z wystraszenia co Pani prowadząca skwitowała " uuuuu dobrze, bójcie się, duch Pana Prezydenta przyszedł po Was..." z głupim uśmieszkiem na twarzy...

KONIEC.

6 komentarze:

  1. Masz rację. Głupotą jest kłócić się kto jest większym patriotą, bo on wrzucił zdjęcie na NK a inny nie. Każdy przeżywa tą tragedię na swój sposób, a co do pani prowadzącej to jej komentarz delikatnie ujmując był nieadekwatny do sytuacji jaka miała miejsce. Na usprawiedliwienie może po prostu nie dotarły do niej wydarzenia jakie miały miejsce

    Biały

    OdpowiedzUsuń
  2. Abstrahując do przytoczonej przez Ciebie reakcji na to straszne wydarzenie, które przez bardzo długi czas będzie wzbudzało w nas okropne poczucie pustki i straty.. chciałabym również nawiązać do tego, jak jedna z moich "uczelnianych koleżanek" zareagowała na wieść o tej kaastrofie, cytuję : "Mam się śmiać, czy płakać" (dołączając również głupkowaty uśmiech)... myślę, że to również nie wymaga komentarza.....

    OdpowiedzUsuń
  3. myślę, że w takich chwilach niektórych sytuacji nie warto komentować, a skupić się teraz na tym, co najważniejsze . . .

    Madzia

    OdpowiedzUsuń
  4. No, to pani prowaząca się popisała...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też,zjadając literę-miało być "prowadząca"...

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam na to tylko jedno słowo , które cały czas mi krąży po głowie:/:( masakra;(

    OdpowiedzUsuń

 
MAGIC VISAGE © 2012 | Designed by Rumah Dijual, in collaboration with Buy Dofollow Links! =) , Lastminutes and Ambien Side Effects