Co polecam i czego nie polecam - cienie

Wiem, że samobiczowanie słowne na forum bloga nie wytłumaczy mnie z takiego zaniedbania lecz cóż... zdarza się niestety i tak, że trzeba się zająć całą masą innych rzeczy a przyjemności ( bo prowadzenie bloga jest niewątpliwie przyjemnością :P) schodzą na dalszy plan.

Jako, że ostatnio sporo było propozycji makijaży, dzisiaj postanowiłam rozszerzyć szufladkę "polecam".
Przeglądając to, co już mam w swoim zestawie kosmetycznym muszę przyznać, że z większości swoich zakupów jestem zadowolna - mniej lub bardziej ale jestem :)

Wiele osób pyta się mnie, jakich cieni używam, że kolory są tak wyraźne i nasycone.Cóż, Ameryki nie odkryję, jesli powiem, że firma Inglot ma najlepsze cienie na rynku. Miałam okazję rozmawiać z makijażystkami pracującymi dla Polsatu na temat kosmetyków. Jednym głosem stwierdziły, że inwestycja w cienie Inglota jest najbardziej opłacalna - raz, że są to kosmetyki w przystępnej cenie, dwa, że są one wysokopigmentowe w związku z tym kolory są wyraźne i soczyste.


Myślę, że paniom znana jest także firma M.A.C. - w swojej kosmetyczce również posiadam cienie tej marki a w świecie makijażystów jest ona uwielbiana. Ja ze swojego doświadczenia mogę się wypowiedzieć jedynie na temat cieni pyłkowych, ponieważ takowych jestem właścicielką :P Cienie te idealnie nadają się na to, aby nałożyć je na inne cienie podkładowe, wtedy ich efekt jest powalający - nadają metaliczny połysk powiece tworząc swego rodzaju błyszczącą taflę, jednak zdecydowanie cieni pyłkowych M.A.C. nie powinno się używać bezpośrednio na powiekę - raz że kolor nie jest intensywny, dwa należy pamiętać, że żeby takie cienie trzymały się skóry, należy zastosować mokry podkład (np Inglot duraline).
Cienie M.A.C mają jeszcze jedną wadę - są piekielnie drogie - jeden słoiczek cieni pyłkowych kosztuje bagatela ok 80-90 zł!! Jednak nie martwcie się - jest nadzieja :P !! Myślę, że nie zgrzeszę jeśli powiem, że na allegro można kupić mniejsze ale też tańsze "odsypki" cieni z produkcji fabrycznych :)


W swojej kolekcji posiadam także cienie z Oriflame i cóż mogę powiedzieć - te droższe są całkiem całkiem, jednak te z kolekcji "visions" to totalne badziewie (że się tak wyrażę ) i strata pieniędzy - zazwyczaj jest tak, że panie w katalogach niby pomalowane tymi cieniami mają piękne intensywne kolory na powiekach jednak ja nie wiem co należałoby zrobić aby uzyskać nimi taki efekt. Próbowałam już chyba wszystkich metod a efekt nadal był mdły i beznadziejny - może jest to jakaś wyższa szkoła jazdy, której jeszcze nie opanowałam :P


Cieniami z kolekcji "Giordani Gold" uzyskacie efekt bardziej kremowy, subtelny i dojrzały, na intensywność kolorów nie ma co liczyć jednak takie było zamierzenie przy produkcji tej linii - miała być ekskluzywna i stonowana - co kto lubi :P :)


Zapomniałabym o moim ostatnim dziecku - cieniach eyegloss Chanela :D Kosmetyk również bajońsko drogi - w końcu za markę się płaci ale co ważne - nie polecam tak drogich marek dla osób zupełnie nie zorientowanych. Kosmetyki Chanela mają to do siebie, że trzeba się sporo wysilić żeby stworzyć na oku coś co nas zadowoli, jednak to "coś" zazwyczaj jest wtedy powalające :) Przyznaję - sama z cieniami eyegloss Chanela, dającymi efekt mokrego oka, miałam spory problem, naprawdę ciężko się je nakłada, wymaga to dużej wprawy, jednak cienie są bardzo intensywne i trwałe a efekt jest niepowtarzalny i nieporównywalny do jakichkolwiek innych cieni :)

4 komentarze:

  1. Przyznaję, że pewnie wielu dziewczynom pomógł Twój artykuł Edytko bo sama zadałam Ci to pytanie o cienie do oczu :) Ja również używam Inglota i jestem bardzo zadowolona a co do informacji o kosmetykach firmy M.A.C. to mogę powiedzieć że przyjrzałam się nim bliżej w Niemczech (są tam bardziej dostępne niż w PL) i stwierdziłam że ceny są dużo niższe więc jeśli któraś z Was ma taką możliwość polecam ich zakup właśnie tam :)

    Jeżeli mogę coś podpowiedzieć to chętnie przeczytałabym rad o podkładach lub pudrach do twarzy jakie być poleciła :)

    Pozdrawiam! Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  2. ten bordowy kolor cieni z Chanel'a jest genialny :) akurat na ten weekend usilnie szukałam w swojej kosmetyczce takiego kolorku (wiem że kiedyś miałam), ale cóż już nie mam :P

    Edytko ja się dołączam do prośby dot. podkładów, bo też ostatnio szukałam po forach jakiejś podpowiedzi na ten temat :) proponuję, żebyś "prześwietliła" podkłady matujące :) do tej pory używałam z Vichy Dermablend, wszystko ok, ale kurcze ten efekt maski i uczucie ciężkości, zwłaszcza na wiosnę i lato mi nie pasuje :P więc pomóż proszę

    Madzia =)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do powalającego efektu w katalogu Oriflame - może to jej urok, może to Photoshop? ;)

    pozdraiwam,

    Basia zza miedzy

    OdpowiedzUsuń
  4. Basia, ja powiem więcej... to na 100% photoshop :P:) ooo albo jakieś inne cienie :P Chociaż to byłoby już przegięcie, żeby używać cieni innej firmy do promocji własnych :P But who knows :P

    OdpowiedzUsuń

 
MAGIC VISAGE © 2012 | Designed by Rumah Dijual, in collaboration with Buy Dofollow Links! =) , Lastminutes and Ambien Side Effects