AA aaaaaaaaa :)

Jestem eksperymentatorem, dlatego też bardzo rzadko kupuję dwa razy te same tusze, kremy, balsamy. Niestety ja, jako atopowiec, mam zawężone pole poszukiwań jeśli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji skóry, mimo wszystko próbuję cały czas czegoś nowego, bo a nuż coś okaże się być skuteczniejsze niż to, co miałam poprzednio ?

Jest jednak kosmetyk, którego raczej już nie zmienię, z którego jestem Baaaaaaardzo zadowolona i za moją namową, teraz zadowolonych jest coraz więcej osób. Pochwalę się, że sama odkryłam to cudo i szczerze polceam wszystkim ( teraz mogę śmiało to napisać, ponieważ nie spotkałam jeszcze odoby, której poleciłabym ten kosmetyk a byłaby niezadowolona i nie kupiła go drugi raz!!)

Panie i Panowie śpieszę przedstawić Wam:

AA Oceanic AA Ultra Nawilżanie 20 Micelarny płyn do demakijażu oczu i twarzy


Jeśli masz skórę suchą lub bardzo suchą a nawet ze skłonnością do alergii bądź atopii - ten płyn naprawdę zrobi na Tobie wrażenie !! Rewelacyjnie nawilża skórę a jednocześnie zrobisz nim demakijaż. Jest to mniejsze obciążenie dla skóry, ponieważ nie trzesz jej kilka razy różnymi kosmetykami a to niestety może powodować podrażnienie.

Także z całą odpowiedzialnością POLECAM !! :)

W turkusie i fiolecie

Pamiętam, jak jeszcze całkiem niedawno połączenie turkusu i fioletu uważano za odważne. Dziś coraz więcej osób docenia piękno tego zestawu. Nie będę tu skromna - a co, ja od dawna należę do fanclubu tych kolorów w związku z czym, dużo wcześniej próbowałam je połączyć.
Moim zdaniem te dwie barwy tworzą nieco magiczną aurę - ale może ja jestem nieobiektywna :)
Same oceńcie, czy widziałbyście się w takiej kolorystce, która - nie da się ukryć, jest troszkę odważna  :) 



PS. Przy każdej możliwej okazji mam zamiar wspominać, że marny ze mnie fotograf i tak naprawdę jest dla mnie nielada wyzwaniem fotografowanie siebie samej a potem obrobienie tego "jakoś". W związku z czym - proszę o wyrozumiałość :D


Makijaż - czyli nadrabianie zaległości na blogu :P

Wiem, że niestety z regularnością u mnie ciężko ale dzisiaj chciałam nadrobić chociaż te "makijażowe" zaległości :)

Poniżej przedstawiam Wam 3 makijaże:
Pierwszy - karnawałowy, z doczepianymi rzęsami w całości - cóż, mogę jedynie przyznać rację temu, kto powiedział, że przyczepienie sobie samemu rzęs, które nie są w kępkach tylko w całości, jest bardzo trudne !! Był to mój pierwszy raz, jednak myślę, że mogę być z siebie zadowolona - w końcu jestem samoukiem :)  ( z tego co wiem, to są prowadzone specjalne kursy na doklejanie rzęs :P)
Drugi makijaż jest typowo ciemno - grafitowy, bez kolorków.Pokazuję go dlatego, aby uświadomić Wam, że czarny kolor na oku wcale nie jest przeznaczony tylko i wyłącznie do wyjść wieczorowych, wręcz przeciwnie!! Tak jak to pisałam już wcześniej, w tym sezonie czerń króluje na oku również w wersji dziennej
Trzeci makijaż jest w gruncie rzeczy fioletowy. Jak może zauważyliście - lubię mieszać różne kolory z czernią, ten makijaż jest jednak mixem fioletu z perłową bielą - a co, tak dla odmiany :)



















Czarna kreska

EYE-LINER, narzędzie dające niepowtarzalny efekt, jednak bardzo trudne w użyciu. Prawda jest taka, że jeżeli nie ma się wprawy w rysowaniu kresek tuszem, lepiej zacząć próbować dużo wcześniej przed planowanym wyjściem w takim makijażu.

Osobiście uwielbiam czarne kreski eye-linerem, jednak wiem, że żeby dobrze wyglądać w takim makijażu, muszą być spełnione pewne warunki:

- Trzeba mieć - wspomnianą już przeze mnie wcześniej - wprawę. Dla osób, które nigdy nie posługiwały się tuszem, radzę rozpocząć od narysowania kresek czarną kredką. Zrobienie tego równo już nie jest proste, jednak do ćwiczeń jest to na pewno najlepsze wyjście, ponieważ łatwiej można zrobić wszelkie poprawki - kredka po prostu łatwiej się zmazuje. Polecam przy nauce zaopatrzyć się w patyczki kosmetyczne, dzięki którym łatwo można zmazać pewne niedociągnięcia lub wyrównać kreskę w miejscach, w których nam się "wyjechało" :) Tusz zdecydowanie różni się od kredki, dlatego jeśli używamy eye-linera, najlepiej zacząć od zewnętrznego kącika a nie od wewnętrznego, jak się to najczęściej robi w przypadku kredki. Należy delikatnie jedną ręką naciągnąć górną powiekę w zewnętrzną stronę i "po kawałeczkach" malować kreskę. Niektórzy radzą wcześniej zrobić sobie tuszem na górnej powiece kilka kropek, które potem się łączy. Ja tego nigdy nie stosowałam, jednak jeśli komuś ma to pomóc - to myślę, że warto o tym wspomnieć.

- Trzeba bezwzględnie pamiętać o tym, że nie wszystkim pasują czarne kreski. Zazwyczaj kobiety nie potrafią zrobić sobie cieniutkich kreseczek i często wyglądają, jakby były niewyspane a to wszystko pod wpływem grubych ciężkich kresek. Prawda jest niestety taka, że na takie mocne podkreślenie oka grubą kreską, mogą sobie pozwolić jedynie kobiety o dużych oczach. Nie można zapomnieć, że czarna kredka pomniejsza oczy, w związku z czym takie rozwiązanie nie jest wskazane dla osób z niewielkimi oczami, chyba że w przypadku, gdy kreskę nie rysujemy na całej powiece, a jedynie od 1/3 do zewnątrz wyciągając nią oko na kształt bardziej koci. Podobny zabieg wskazany jest dla Pań z opadającymi kącikami - dla nich czarna kreska to błogosławieństwo, ponieważ przez taką linię, mogą spowodować, że oczy będą bardziej uśmiechnięte. Czarna kreska w żadnym wydaniu absolutnie nie pasuje osobom z ciężkimi opadającymi powiekami. Również nie wskazana jest dla kobiet starszych, ponieważ dodatkowo dodaje im lat a nawet powoduje, że makijaż oka wydaje się być trochę karykaturalny. Dla starszych Pań, lepiej wybrać inny kolor na zrobienie kreski i najlepiej użyć do tego po prostu cieni lub bardzo miękkiej kredki.

O makijażu w stylu Audrey Hepburn lub hinduskiej księżniczki marzy wiele kobiet, jednak trzeba pamiętać, że z makijazem jest podobnie jak z modą - nie wszystko co nam się podoba, pasuje do nas :)



 
 
 
 
 





Druga siostra :)

Żeby nie było, że tylko jedna siostra jest dla mnie muzą i natchnieniem, w tym miejscu prezentuję makijaż wykonany w czasie noworocznej laby.

 P.S spieszę wytłumaczyć, że o wiele rzadsze eksperymenty na tej mojej siostrzyczce są wynikiem jej nieobecności w domu rodzinnym nie zaś dyskryminacją :P





I jeszcze jedno, z powodu mojej wzmożonej pracy nad Pracą Magisterską, niestety prawdopodobnie w najbliższym czasie, nowe posty będę dodawała z mniejszą częstotliwością. Mam nadzieje, że spotka się to z Waszym zrozumieniem :):):)

 
MAGIC VISAGE © 2012 | Designed by Rumah Dijual, in collaboration with Buy Dofollow Links! =) , Lastminutes and Ambien Side Effects