KOMENTARZE

Ten post będzie typowo organizacyjny. W ostatnim czasie wiele razy słyszałam "Napisałabym Ci komentarz, ale na samą myśl, że musiałabym się logować, odechciewa mi się pisać cokolwiek"

Otóż drogie Panie i Panny ( a także Panowie, jeśli czytacie mojego bloga :P):

Żeby wystawić komentarz pod postem NIE TRZEBA SIĘ LOGOWAĆ!!

Z listy, która się rozwija, należy wybrać użytkownik "anonimowy" i już :)

Jeśli jednak chcecie, żebym wiedziała od kogo dostałam dany komentarz - wpiszcie to w treści samego komentarza.
I to naprawdę wszystko - zero haseł, loginów i innych takich rzeczy :)

Mam nadzieję, że teraz będzie o wiele lepiej i łatwiej.

Bursztynek, bursztynek, znalazłam go na plaży...

...słoneczna kropelka, kropelka złotych marzeń (...)

Muszę przyznać, że w święta na nowo odkryłam BURSZTYN. Niestety dotychczas kojarzył mi się on przede wszystkim z paniami w starszym wieku, które bywają obwieszone koralami z bursztynów wierząc, że dzięki temtu cudownym sposobem ozdrowieją. Nie wiem dlaczego, ale bursztyn jawił mi się też  niejednokrotnie jako przeżytek PRL-u...

Ojjj w jak wielkim błędzie byłam... :)

Dziś mogę stwierdzić z całą odpowiedzialnością, że bursztyn jest przepięknym kamieniem, zależy jednak, jak się go obrobi. Dzięki mojej siostrze zobaczyłam tak naprawdę, co to znaczy piękny bursztyn w pięknej aranżacji. Naszyjnik pochodzi z kolekcji bodajże Apartu - więc jak łatwo się domyślić - pewnie za wyglądem idzie także cena... jednak... jak dla mnie - Gra jest warta świeczki :)









Natalia again :)

Dzisiaj malowałam Natalię. Przyjechała z Łodzi na "po-świetach" i na ślub swojej koleżanki. Oczywiście musiałam wręcz coś stworzyć na jej buzi a efekty jak zwykle prezentuję poniżej.



Swoją drogą mam problemy z robieniem dobrych zdjęć moich makijaży. Fakt - aparat najnowszy i świeżuchny nie jest no ale wyjątkowo jakoś nie wychodzi mu ostatnio robienie ostrych i dobrze naświetlonych zdjęć ;/ Ma ktoś na to jakąś radę???? Z góry dziękuję za pomoc :)



Wszystkiego najlepszego Po-świątecznego

I już po świętach :) Jak dla mnie, możnaby napisać NARESZCIE po świętach :)

Jednak jest pare rzeczy, które sprawiły, że święta były bardzo udane ... a są to prezenty :D:D:D Oczywiście nie był to jedyny powód udanych świąt ale - co tu duzo kryć - tegoroczne prezenty sprawiły mi masssseeeee radości i aż mam przeogromną potrzebę podzielenia się tym, czy Wam się to podoba czy nie :)

Otóż dostałam książkę, o której marzą rzesze kobiet :D   GOK WAN  "Jak dobrze wyglądać nago" :D:D Tak tak, to ten - jak się to niepolitycznie mówi - przesympatyczny pedałek prowadzący program o tym samym tytule co książka w TVN Style. Facet jest niepowtarzalny więc myślę, że każdy wie o kogo chodzi ( nawet koledzy, z którymi rozmawiam, doskonale wiedzą kim ON jest :P poza tym oglądają TVN Style, tylko normalnie się do tego nie przyznają :P)
Tak więc książka jest rewelacyjna i jak tylko ją przeczytam, na pewno podzielę się swoją opinią :)



Dostałam także przepiękną, czarno - niebieską tunikę z wyszywanymi cekinami kwiatkami na dole. Ma także tak modne w tym sezonie bufki więc chylę czoło przed moją mamą za znajomość mojego gustu i najnowszych trendów :)

Aaaaa no i mój piękny naszyjnik, czy sznury łańcuchów - jak kto woli  :D




Więc ogólnie - cudnie :D (Oczywiście to nie wszystkie prezenty ale myślę, że odkurzacz  czy prostownica może niekoniecznie Was interesują :P aaaa ale np czerwony wymarzony portfel już pewnie bardziej :))


Judit

Prezentuję Wam kolejne zestawy ubraniowe, które szczególnie przypadły mi do gustu :











Szmaragdowo

Ten makijaż jest dowodem na to, że mając zielone oczy, można śmiało malować się na zielono. Najważniejszy jest jednak ostrzejszy odcień oraz jakiś element w zupełnie innym kolorze np tak jak to zrobiłam ja - narysowałam czarną kreskę.

Mam nadzieję, że makijaż się podoba  :)











z Diamencikami


Dzisiaj znowu zdjęcia z cyklu " nudziło mi się". Oczywiście jedyną, dostępną muzą do eksperymentów była moja 12-letnia siostra :)
Próbowałam na niej sylwestrowe diamenciki oraz czerwoną szminkę. Przyznaję, że cierpliwa z niej modelka, żeby tylko wszyscy tacy byli  (a raczej TAKIE były :))









Fuksja i Mak

Natchneła mnie dzisiaj myśl, żeby swoje makijaże nazywać :)

Dzisiaj nazwy od-kwiatowe :)
Mam nadzieje, że przypadną Wam do gustu :)




Makijaż

I znów przedstawiam Wam moje propozycje makijaży:

1. Makijaż pomarańczowy - cieniowany


2. Makijaż różowo - bązowo - grafitowy. w tym przypadku, nie udało mi się zrobić dobrego zjęcia. Jedno jest zrobione z użyciem lampy błyskowej natomiast przy drugim - jak widać - jej zabrakło :) Może to nawet i lepiej, bo przynajmniej dokładnie widać, jak makijaż prezentuje się w dzień i wieczorem :)






Coś nowego :)

Uwaga Uwaga !!

Szanowni Państwo, nadeszła wiekopomna chwila...
Dzięki uprzejmości Judit, na łamach mojego bloga będę od czasu do czasu prezentowała baaaaaaaardzo inspirujące zestawy ubraniowe :)

Judit pisze swojego własnego bloga (linka znajdziecie po prawej stronie ). Jest szafiarką, którą bardzo doceniłam za wyczucie gustu i smaku. Dodatkowo nie tworzy na siłę tak modnego ostatnio stylu Vintage (oczywiscie nie mam nic przeciwko temu stylowi, jednak mam wrażenie, że ostatnimi czasy stał się zbyt defensywny i "modniejszy" niż ustawa przewiduje.)

Judit chce stworzyć swoją własną linię odzieżową i szczerze życzę jej powdzenia a tymczasem na łamach mojego bloga, będę prezentowała Wam jej zestawy, które mi osobiście wybitnie przypadły do gustu. Więcej znajdziecie na jej blogu. :)











Natalia i jej mama :)

Tutaj moje Muzy :)

Miałam przyjemność malowania Natalii i jej mamy na wesele. Tutaj prezentuję efekty :)


Pani Kasia w kolorystyce srebrno - czarnej dopasowanej do kreacji.


Niestety makijażu Natalii dokładnie nie widać, jednak całość utrzymana jest w kolorystyce złoto - brązowej, rówież dopasowanej do kreacji.




A  tutaj bonusowo ostry niebieski makijaż dla Natalii na ciepły letni dzień :)  (z góry przepraszam za nieostre zdjęcie )


I czego nie polecam

Dawno nie napisałam nic więc... postanowiłam to zmienić :)

Dzisiaj post z cyklu "czego nie polecam" :)

Zwolenników i przeciwników kosmetyków marki Oriflame czy Avon jest mniej więcej po równo. Ja osobiście, ze swoich własnych doświadczeń mogę powiedzieć, że natrafiłam na kosmetyki bardzo fajne, jak również na totalne niewypały tych firm.

Dzisiaj na tapetę chciałam wziąć kredkę, którą postanowiłam kupić zachęcona pięknym zdjęciem, pięknej pani, pieknie wymalowanej. Cóż... dowodzi to jedynie tego, że to co na obrazku, niekoniecznie odzwierciedla rzeczywistość.
Kredka zwie się HYPNOTIC i jest z serii ORIFLAME BEAUTY.  Skusiłam się kolorem zielonym (Emerald Ice)


Niech wystarczy Wam, że kredka kurczy się od jednego pociągnięcia, taka jest miękka. Niestety nie rysuje równo, kolor jest rozmazany, zbyt mokry, nie można obrysować ładnie oka na koci kształt, czyli ogólnie NIE POLECAM!!  Kredka nie jest jakoś wybitnie droga, ale moim skromnym zdaniem nawet tych paru złotych szkoda... lepiej ciut dołożyć i kupić coś znacznie lepszego :)

Make-up : trendy sezonu

Doskonale wiemy, że projektanci ubrań starannie przygotowują swoje kolekcje, które mają być wyznacznikami trendów w najbliższych sezonach. Podobnie jest z włosami i ...makijażem :]
Poniżej chciałam przedstawić Wam to, o co powinniśmy wzbogacić swoje kosmetyczki tej jesieni i zimy:

  • O tym już pisałam, jednak nie wypada nie wspomnieć jeszcze raz, że najmodniejszym trendem tego sezonu są CZERWONE USTA !! Nie bójcie się tego koloru nawet na codzień :)



  • CIEMNA SZMINKA - najmodniejszy jest efekt plastiku, jednak w codziennym życiu, taka pomadka na ustach jest bardzo niepraktyczna. Trzeba też pamiętać, że ciemne kolory szminek, przyciemniają nam też zęby, więc zdecydowanie nie są wskazane do osób, które nie mają idealnie białego szkliwa. Trendem sezonu jest także ciemna szminka połączona z mocno rozświetlonym okiem.



  • OCZY NA CZARNO. Niektórzy bez czarnej kredki i czarnego cienia, nie wyobrażają sobie swojej kosmetyczki. Teraz trend ten jest oficjalnie uznany za bardzo modny i to nie tylko w makijażu wieczorowym, ale także dziennym :) Osobiście uważam, że nic tak nie dodaje charakteru, osobowości i tajemniczości, jak oczy ładnie podkreślone na czarno więc gorąco polecam wszystkim sceptyczkom :)



  • DOSKONALE WYREGULOWANE BRWI. Ostatnio przeczytałam, że teraz to jak ktoś dba o siebie, widać właśnie po brwiach. Modne są ładnie zarysowane, równe i precyzyjne. Grubość a'la Frieda, wypadła z łask. Cienkie lub narysowane brwi to również totalny obciach. Brwi mają być zadbane, lekko zwężające się przy końcu i delikatnie(!!!!) przyciemnione.



  • ŚWIEŻY RÓŻ - na policzkach i na ustach. Kolor ten jest doskonałym dodatkiem do porcelanowej cery. Myslę, że warto podkreślić, że w argumentach "za" tym trendem jest przede wszystkim to, że jest to jeden z najlepszych odmładzaczy, podkreśla także i wyostrza rysy twarzy.



  • BLADE USTA - jak widać nie tylko czerwone i ciemne usta mają swoje 5 minut. Myślę, że jest to propozycja dla mniej odważnych i ekstrawaganckich pań. Efekt nałożenia bardzo jasnej, śnieżnej pomadki jest jednak bardzo intrygujący i zmysłowy. Trzeba także pamiętać, że do takiego makijażu ust, potrzebna jest cera bez skazy.


  • JASNA CERA - drogie Panie "brąz" - bardzo mi przykro to oznajmić, jednak solarium jest nie tylko niezdrowe a wręcz chorobotwórcze (70% kobiet korzystających z solarium, ma raka skóry!!!). Dodatkowo skóra spalona na mahoń jest po prostu nie modna!! Jasna cera dodaje klasy i elegancji. Należy także pamiętać, że doskonale uwidacznia resztę makijażu.



  • ŚWIATŁOCIEŃ - rozświetlone oczy i policzki. Metaliczny makijaż (podobnie jak błyszczące cekinami ubrania) jest bardzo modny w tym sezonie. Jednak wszystko co błyszczące podkreśla niedoskonałości skóry, więc na pewno ten pomysł nie jest odpowiedni dla osób z trądzikiem.


gdy się nudzi...

Dzisiaj serwuję Wam kolejną partię makijażu autorskiego :)

Pierwsze zdjęcie to makijaż łączący brąz i złoto, czyli można stwierdzić, że paleta standardowa i klasyczna.




Kolejne makijaże powstały pod wpływem weny, która "napadła mnie" dziś po południu. Odczułam ogromną potrzebę pobawienia się kreskami, a jako, że nikogo nie miałam pod ręką, namówiłam moją 12-letnią siostrę na bycie modelką :)
A wypróbować chciałam makijaż z podwójną kreską na górnej powiece... i cóż mogę rzecz, efekt fantastyczny, jednak mi dzisiaj - przez to, że miała to być jedynie zabawa, żal było używać mojego tuszu do kresek z revlona, więc w ramach próby użyłam starych resztek Inglota - to był błąd!! Ciężko stworzyć coś naprawdę dobrego i  fajnego w momencie gdy końcówka twardego (w założeniu taki ma być) eyelinera jest miękka i rozdwojona. Mimo wszystko efekt i tak jest ciekawy i z odpowiednim tuszem do kresek, będzie idealny.




Ostatni makijaż to dalej moja radosna twórczość na mojej siostrze :)



Reklama niesponsorowana... :)

Nieeee nikt mi za to nie płaci, nie chcę robić reklamy żadnej firmie a kosmetyki, które chcę Wam polecić zasłużyły sobie na to tym, iż wypróbowałam je na swojej własnej skórze i sprawdziły się rewelacyjnie :) Oczywiście ta zależność zadziała też w drugą stronę - jak mi się jakiś wyrób kosmetyczny wyjątkowo nie spodoba lub moja skóra zareaguje nie tak jak powinna to zamierzam Was o tym poinformować - ku przestrodze :)

A dzisiejszego posta "sponsoruje"... L'OREAL SERIA EKSPERT VITAMINO COLOR Szampon do włosów koloryzowanych.
Cóż... jak na szampon, cena tego produktu jest dosyć spora ale naprawdę warto!! Ja - osoba od wielu lat farbująca włosy, znam problem wypłukiwania się pigmentów. Po krótkim czasie, włosy stają się suche, bez połysku a kolor jest matowy i płytki. Zawsze narzekałam na ten efekt... do czasu. Moje włosy są dość wymagające, czarny kolor po 2 tygodniach już nie wyglądał jak czarny. Niejednokrotnie żaliłam się fryzjerkom na swój problem, one jednak tylko pobłażliwie kiwały głowami mówiąc "no cóż taka uroda pani włosa". Trafiłam w końcu do takiej, która poleciła mi ten szampon i powiedziała, że działa rewelacyjnie.

I co tu dużo mówić - faktycznie tak jest!! Szampon utrzymuje pigment we wnętrzu włosa. U mnie doszło do takiej sytuacji w której musiałam włosy dekoloryzować gdy znudził mi się mój ciemny brąz (a kolor trzymał się świetnie 2 miesiące !!). Muszę chyba zaznaczyć, że dla mnie był to szok,ponieważo zazwyczaj gdy przychodziłam do fryzjera,  nikt nie chciał mi uwierzyć, że to coś co mam na głowie było jeszcze całkiem niedawno czarne.

Więc z czystym sumieniem mogę polecić ten szampon :)







Czerwień na ustach niejedno ma imię :)

Nawet gdybym była kompletnym laikiem w sprawach mody, trendów itd., nawet gdybym nie chciała mieć na ten temat jakiegokolwiek pojęcia, to i tak nie udałoby mi się ominać pojawiąjacej się wszem i wobec informacji, że w tym sezonie na naszych ustach powinna królować czerwona szminka. W każdej gazecie, nawet tej z historiami z życia wziętymi, trąbią o tym, że zanotowano taką zależność, że w czasach kryzysów wszystkie sektory gospodarki odnotowują spadki, natomiast sprzedaż czerwonych szminek rośnie - nazwano to nawet "efektem szminki". Takie zjawisko tłumaczy się tym, iż w czasach gdy trzeba oszczędzać, czerwona szminka jest swoistym powiewem luksusu i tak naprawdę małym kosztem tworzy makijaż całej twarzy. Trudno się z tym nie zgodzić. Intenstywna czerwień na ustach zawsze rzuca się w oczy :)

Jednak z czerwoną szminką sytuacja wcale nie jest taka prosta, to kosmetyk wymagający!! Usta muszą być doskonale gładkie - w innym wypadku czerwień uwidoczni wszystkie odstające suche skórki na naszych ustach. Ważne jest także, żeby wybrać kolor odpowieni do swojego typu urody. I nie chodzi mi tutaj o sztuczny podział na Wiosnę Lato Jesień Zimę, tylko o spojrzenie obiektywnie na swój kolor włosów i cerę,

I tak:
  • Dla blondynek (od platynowego blondu po ciepły kalifornijski)  najodpowiedniejszym kolorem szminek jest pomarańczowy, łososiowy i koralowy. Ten kolor pasuje także do większości Polek ponieważ znaczna część z nas ma chłodny odcień cery natomiast ciepły odcień szminek ożywia skórę w sposób niekontrowersyjny, przez co nie wygląda na tak zmęczoną. Absolutnie nie jest polecany dla brunetek i szatynek z ciemną karnacją. Takie połączenie daje bardzo sztuczny efekt.




  •  Klasyczna czerwień dobrze łączy się zarówno z ciepłym jak i chłodnym odcieniem skóry. Chłodna czerwień sprawdza się przy cerze ze skłonnością do zaczerwienienia oraz optycznie wybiela zęby natomiast cieplejszy odcień pasuje do naturalnej (!!!!!) opalenizny.




  • Kasztanowa czerwień, czyli taka wpadająca w brąz oceplają kolor cery i najlepiej sprawdza się u kobiet z "południowym typem urody" czyli ciemnymi włosami, ciemną oprawą oczu oraz brązową skórą. Pasuje także do rudych osób z jasną cerą. Taki odcień fatalnie wyglada u osób z jasną cerą i jasnymi blond włosami - w tym wypadku kolor szminki może niekorzystnie postarzać.



Mam nadzieję, że ten samouczek pomoże przy kupnie najmodniejszego kosmetyku tego sezonu :)

Makijaże

Tutaj coś mojego :) - jeśli kogoś interesują dokładne kosmetyki użyte do wykonania tych makijażu - chętnie odpiszę na każdą wiadomość z zapytaniem.

Na samym dole "diabelski" makijaż na Halloween :)





 
MAGIC VISAGE © 2012 | Designed by Rumah Dijual, in collaboration with Buy Dofollow Links! =) , Lastminutes and Ambien Side Effects